środa, 4 września 2013

Maślane oczka

Dzisiaj wstawiam droubbla (podwójny drabble), który ma równo 200 słów. Tekst został napisany kilka miesięcy temu do fandomu House'a. Nie jestem szczególnie zadowolona z tego tekstu, ale wrzucam.

Autor: Alice K
Fandom: House M.D. 
Ostrzeżenie: Hilson, pre-slash!



Maślane oczka

— House, proszę... — zaczął Wilson — ...musisz się zgodzić.
— Powiedziałem nie i zdania nie zmienię.
— House, dlaczego jesteś taki uparty? Kiedy ostatnio Cię o coś prosiłem? — spytał James z pretensją.
— Tydzień temu, gdy ciotka Grace przyjechała do Ciebie. Kazałeś mi nocować u Chase, aby nie dowiedziała się o Twoich… skłonnościach – oznajmił House, a na jego twarzy pojawił się triumfalny uśmiech. Uwielbiał wypominać Wilsonowi, że jest gejem.
Wilson przez chwilę się zastanawiał, a potem zaczął powoli, uważając na każde słowo:
— Po pierwsze, poszedłem Ci na rękę, nienawidzisz ciotki Grace. Po drugie, też masz... — tu Wilson odchrząknął — ...takie same skłonności. Po trzecie, nie przeprosiłeś mnie jeszcze za to, co wydarzyło się u Chase'a.
To był cios poniżej pasa, ale House nie dał tego po sobie poznać.
— Po pierwsze, ja kocham ciotkę Grace, a ona chyba kocha mnie, bo zawsze ze mną flirtuje. To ja poszedłem Ci na rękę, nie chciałem byś na to patrzył... — Tymi słowami House pogrążył się jeszcze bardziej.
— Jasne, lepiej, żebym patrzył na Ciebie i Chase'a obściskujących się na kanapie! — wrzasnął Wilson.
— Powiedziałem, nie — znów zaczął House.
— Proszę... — Wilson zrobił maślane oczka i spojrzał na House'a, który w końcu dał za wygraną.
— Niech już będzie! Obejrzę z Tobą, tego cholernego „Titanica”.
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarze karmią Wena, więc dziękuję za każde słowo, które zostawicie!