Autor: Alice K
Fandom: Sherlock BBC
Odszedł
Tańczyłeś ze mną, gdy Sherlock wychodził z wesela. Nie
spostrzegłeś momentu, w którym opuścił salę, ale wystarczyła zaledwie minuta,
abyś dostrzegł, że coś jest nie tak. Zauważyłeś, że kogoś brakuje, a w
następnej chwili wiedziałeś, że chodzi o Sherlocka.
Nie musiałeś się rozglądać, przyglądać każdej osobie, czy zajrzeć we wszystkie kąty. Po prostu czułeś, że brak twojego najlepszego przyjaciela.
Wiedzieliśmy, że Sherlock nie lubi towarzystwa. Było mu ciężko dostosować się do społeczeństwa, mimo to zgodził się być twoim drużbą. Potem uczestniczył w całym tym przedsięwzięciu. Pod koniec przyjęcia miałeś do niego podejść i podziękować mu za to, co dla ciebie zrobił. Niestety nie zdążyłeś.
Zastanawiałeś się, dlaczego on wyszedł. Wystarczyła ci tylko chwila, by zrozumieć. Nie musiałeś być mistrzem dedukcji, aby określić uczucia Sherlocka. Zazdrość? Smutek? Samotność…
Nie musiałeś się rozglądać, przyglądać każdej osobie, czy zajrzeć we wszystkie kąty. Po prostu czułeś, że brak twojego najlepszego przyjaciela.
Wiedzieliśmy, że Sherlock nie lubi towarzystwa. Było mu ciężko dostosować się do społeczeństwa, mimo to zgodził się być twoim drużbą. Potem uczestniczył w całym tym przedsięwzięciu. Pod koniec przyjęcia miałeś do niego podejść i podziękować mu za to, co dla ciebie zrobił. Niestety nie zdążyłeś.
Zastanawiałeś się, dlaczego on wyszedł. Wystarczyła ci tylko chwila, by zrozumieć. Nie musiałeś być mistrzem dedukcji, aby określić uczucia Sherlocka. Zazdrość? Smutek? Samotność…
Ta trzecia była najgorsza. Doskwierająca Holmesowi cały
czas, teraz się pogłębi. Sherlock powoli cię traci.
Lecz ciebie martwi co innego. Gdy Sherlock opuścił wesele,
myślałeś, że to ty tracisz jego.