Polowanie
Wolfgang schował się za krzakiem. Widział już zająca, który wyściubiał
nos ze swej norki. Widok zwierzęcia niezmiernie irytował mężczyznę, ponieważ od
dłuższego czasu nie mógł go złapać.
Kolejne burczenie w brzuchu popchnęło Wolfganga do dalszych
działań. W końcu musiał upolować coś na obiad, jeśli miał zamiar zachować siły
i energię na resztę dnia. Jeszcze przez chwilę zastanawiał się nad strategią.
Do ręki wziął siekierę i wyskoczył zza krzaka. Od razu pobiegł w stronę zająca,
który pisnął przeraźliwe i wskoczył do norki.
Znów się nie udało. Wolfgang zaklął pod nosem , a następnie
krzyknął na całe gardło:
— Zając! Ja ci
pokażę!