sobota, 11 stycznia 2014

Sopel

Ostatnio brałam udział w świąteczno-urodzinowej akcji promptowej na Mirriel. Polegała ona na napisaniu tekstu, który zostanie zainspirowany piosenką, obrazkiem, filmikiem, tak właściwie wszystkim.

Ja skorzystałam z promptów, które zaproponowała Tina i ja sama.
Prompty: 1. Chciałabym zbrodni za pomocą sopla lub bryły lodu. Najlepiej HP, ale zadowolę się też wszystkim innym.
2. Filmik

Autor: Alice K
Fandom: Grey's Anatomy


Samotność


Nikt mnie nie lubi. Tak, wiem, że nie wolno się nad sobą użalać, bo wtedy ludzie dziwnie się na ciebie patrzą i opuszczają cię. Ale do cholery, oni zawsze dziwnie się na mnie patrzą! Nie wiem, co im takiego zrobiłem. Ciągle jestem w praktycznie tym samym miejscu i nikomu nie zawadzam. Ale nie, oni powiedzą pozbądźcie się tego! Tego? Nazywają mnie rzeczą, jakbym nie miał uczuć. Chodzą sobie dookoła mnie i ciągle paplają, jakie ich życie jest żałosne i jakie to wielkie mają problemy. Och, nie wiem, co robić. Derek się na mnie obraził. A co mnie to obchodzi? Rzygam już tymi tekstami. I to właśnie przez wysłuchiwanie wciąż tych samych narzekań, nauczyłem się, tak nad sobą użalać. Te wstrętne baby w fartuchach dały mi lekcję, dobierania słów i oddania całej dramaturgii. W końcu sztukę „użalania się” opanowały do perfekcji. A ja chciałbym, chociaż na moment, aby się przymknęły i dały mi w końcu święty spokój. Czy oni naprawdę wierzą w to, że mam ochotę ich słuchać?
W sumie nie interesuje mnie ich zdanie. Niech sobie patrzą z tą pogardą, a ja zrobię, co zechcę. Tak, będę się użalał! Żyjemy w Stanach Zjednoczonych, a to wolny kraj jest! Więc jeśli im wolno, to mi też, ot co!
Najgorsze w tym wszystkim są te ich tekst pod moim adresem. Jaki on bezużyteczny. Pozbądźmy się go… bla bla bla… No po prostu szlag mnie trafia! Myślą, że jak mają te swoje skalpele i tną nimi ludzi, to są herosami, czy innymi idiotami z super mocami. No ludzie, ręce opadają na samą myśl. Bo co, reszta nie jest nic warta?
W sumie to jeszcze jakoś przetrwam, ale słowa, że niby jestem niebezpieczny. Śmiech na sali. Owszem pochlebia mi to, ale bez przesady, odsuwają się ode mnie, bo „zrobię im krzywdę”. Nie jestem seryjnym mordercą! Trochę powagi.
Nie wiem, czy ludzie po prostu lubią gnębić innych i doprowadzać ich do szału. Może to jakaś nowa rozrywka, o której jeszcze nie słyszałem? Jestem typem osoby, która nienawidzi plotek na swój temat. Następnym razem może powiedzą, że zagrożenie z mojej strony zostało potwierdzone naukowo, bo przecież oni wszystko muszą badać, sprawdzać, mielić i nie wiadomo, co jeszcze robić. Nie wytrzymam.
Kolejnym sposobem na to, aby poprawił im się humor, jest szufladkowanie. Obok mnie stoi parę gości i panienek, ale są strasznie małomówni, a według ich zdania [tj. tych bezwzględnych lekarzy], mi to ma wystarczyć, bo przecież to są „osoby mojego pokroju”. Nie wiem, kto wymyślił hierarchię, ale takiego czegoś nie powinno być w państwie demokratycznym. Że co, niby jestem z niższych sfer? Bez urazy, ale to ja patrzę na was z góry, nie na odwrót.
Może jestem za bardzo wrażliwy, ale nie mogę dłużej znieść takiego życia. Mam tego serdecznie dosyć! Chcę stąd uciec i nigdy więcej tu nie wracać. Poszukać szczęścia, gdzie indziej. Dać sobie spokój z bandą tych oszołomów.
Wykruszam się z tego kręgu. Jeszcze kilka sekund i mogę stąd spadać. Od dzisiaj nie będę cierpiał w samotności. Znajdę kogoś i złączę się z nim w jedność. Zaczynam odliczanie.
3… 2… 1…
Jestem soplem i byłem samotny.
…0
Do teraz.